Brzostek

 

 – Say I’m a bird! Say it! Say it now!

 – You’re a bird

 – Now say you’re a bird too

 – If you’re a bird, I’m a bird

 

~ Nicholas Sparks, The Notebook

 

***

 

„Teraz uwaga…”. Już wiem, że jesteśmy blisko. Nie muszę znać okolicy. Nie muszę jeszcze dostrzegać żadnego detalu, znanego jedynie ze zdjęć. Nie mam pojęcia jak cały teren wygląda, bo nigdy TU jeszcze nie byłam. Ale czuję, że we mnie zaczyna się dziać.

Ogromne przeżycie, bo to przecież Jego Miejsce na Ziemi. Wiem, jak je kocha. Wiem czym dla Niego jest. A skoro dla Niego, to przecież nie mogłam nie przeżywać tego wszystkiego całą najwrażliwszą częścią siebie. Przecież to ON.

Uczę się żyć chwilą i naprawdę z coraz większą łatwością mi to przychodzi, ale na te dni czekałam już od dłuższego czasu. Od pierwszego momentu, w którym ustaliliśmy, że TU przyjedziemy. Wiedziałam, że znów, jak zawsze zresztą z Nim, w powietrzu unosić się będzie magia. Nie myliłam się. Unosiła się przez całą drogę. A teraz z niepohamowaną siłą napiera coraz mocniej i mocniej. A ja nie zamierzam jej powstrzymywać. Zamierzam się w niej rozpływać.

Kiedy podjeżdżamy powoli pod dom po drodze zaczynam wyłapywać znajome kolory, które oglądałam wcześniej na zdjęciach. Jakaś przedziwnie inna energia zaczyna przeze mnie przepływać. Tak jakby te kolory i magia w nich zawarta dotykały szpiku kości. A jeszcze przecież jadę. Jeszcze nawet nie wysiadłam z samochodu. To wzruszające, bo choć jestem TU pierwszy raz, czuję się tak jakby to był kolejny z miliona. Choć nie wiem co i gdzie, choć nie weszłam jeszcze do domu, to mimo wszystko czuję się jak u siebie.

TU naprawdę czuć w powietrzu dobro. Czuć miłość. I wszystko we mnie po tym jak wysiadam z samochodu chłonie te piękne naprzemiennie przeplatające się wibracje. Autentycznie zapiera mi dech w piersi, dotykam serca i się wzruszam, a to jedynie utwierdza w przekonaniu, że znalazłam się w Magicznej Krainie. W odpowiednim Miejscu. Z odpowiednim Człowiekiem. Moim Ukochanym Człowiekiem.

Czas jakby staje w miejscu. To znaczy gdzieś tam sobie płynie, ale trochę jakby mam to w d***e? Nic mnie na ten moment nie obchodzi bardziej od tego, aby znaleźć się w ukochanych ramionach i podziękować za szansę doświadczenia tego Miejsca na własnej skórze. Zaczęłam się zakochiwać.

A później wchodzimy do środka i wszystko czuję jeszcze mocniej. Poznaję przepiękny przytulny dom. Z zachowanymi detalami tamtych lat, które wzruszają niemiłosiernie w najgłębszych warstwach duszy. Siły serc, które zostały włożone w to, aby wszystko wyglądało tak idealnie prawie dotykam. Kocham już całą sobą te wszystkie zapachy, które hipnotyzują mnie i przepływają wyjątkowo czystą i dobrą energią przez każdą najdrobniejszą komórkę mojego uwrażliwionego dodatkowo dziś jeszcze bardziej ciała.

Już w tym momencie kocham wszystko na co patrzę, czego dotykam, co czuję wszystkimi zmysłami. Nawet odrobinę zakręciło mi się w głowie od tych emocji, które rozsadzają mnie od środka niepohamowaną radością. Czeka nas przepiękny czas. Cokolwiek się wydarzy…

A teraz jest już ciemno. Na zewnątrz świat pomalutku kładzie się spać. W kącie przepięknej urządzonej w starym stylu SALI tli się delikatne światło. Mamy tu swój Księżyc i Gwiazdy. Na G-E-N-I-A-L-N-Y-M stoliku palą się świeczki. Ta jedna dla Taty. Na fotelu, otulona kocem siedzę ja. A Ty najgłośniejszą ciszę jakiej w życiu doświadczyłam przecinasz magnetyzującymi dźwiękami granymi na fortepianie. Dla mnie. Dotykam Twoich emocji. Łączę się z energią, która z Ciebie kipi. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że moje serce jeszcze nigdy Cię tak mocno nie czuło jak teraz.

Mam swój osobisty fortepianowy koncert. Mogłabym powiedzieć, że Szopę nawet na Nas patrzy, ale na tym pięknym obrazku wygląda jak ja w tej chwili. Ma zamknięte oczy i słucha Ciebie. Słucha dźwięków, które z taką pasją, taką szczerością, miłością, dobrem i sercem na dłoni zdecydowałeś dać tego wieczoru mi. Kocham Twój uśmiech i upór, kiedy coś „nie wychodzi”, choć moim zdaniem nawet jak nie wychodzi, to i tak wychodzi.

Mam ułamek Experience i mam Twoją duszę. Dla siebie. Tym chwilom nie brakuje nic. Mam Ciebie. I Twoje emocje, które staram się najszczelniej otulić własną energią, aby mogły się czuć bezpiecznie. Kocham TU być. Kocham z Tobą być. Kocham to Miejsce. I jeśli tylko pozwolisz od dziś zacznę nazywać je Naszym Miejscem na Ziemi.

Jeszcze TU jestem, bo dziś wróciłam każdą emocją do tamtych chwil. I dziś z utęsknieniem wypatruję następnego razu. Wszystko, co się wydarza jest MAGIĄ. Bo to jesteśmy MY. A to są NASZE chwile. I niech to nadal trwa. Tak jak od początku. Czyli od zawsze. Tak po prostu ✨

 

Nie możesz mieć żadnych wątpliwości, kiedy z taką łatwością przychodzi Ci pokochać to, co ON* kocha całym sercem ❤️

 

📸 Bartosz Madejczyk ❤️

 

P.S. Dziękuję, że jesteś 🤍

P.

Ten post ma 6 komentarzy

  1. Bartosz

    To Najpiękniejszy opis
    Naszego Miejsca na Ziemi jaki mogłem sobie wymarzyć.
    Dziękuję Ci ♥️🥹♥️
    Kocham Cię Paulina♥️

    1. P.

      Kocham Cię Bartek ❤️

  2. Paparazzi

    Kibicuję 💙

  3. Malwina

    Bajka jak czytam to się przenoszę i oczyma wyobraźni widzę piękne dusze w cudnym miejscu z rewelacyjną muzyką ❤️ ściskam mocno i duuuuzo Miłości dla Was.
    Paula Love 😘

    1. P.

      Dziękuję Serce❤️ kocham ❤️

Dodaj komentarz