[…] A że to właśnie jest Everest moich marzeń…
~ Lepiej Być Nie Może – Paktofonika
***
Biały puch. Jak z cukrowej waty. Magiczna aura. Dotykam nieba. W drodze na szczyt. Tuż przed tym czego chcę. Zdecydowanie za tym, co było. Waham się. Biję z myślami. Przegrywam. Wygrywam. Z każdym kolejnym łańcuchem. Schodkiem. Kamieniem. Skałą. Boję się. Puścić. Odpuścić. Wyłączyć. Przestać
Miotam się. Myśli kotłują naprzemiennie. W nierównym tańcu. Bez rytmu. Niesprawiedliwym rozkładzie sił. Wzniecam wiarę. Ponad niemożliwe. Być. Nie chcieć. Tego, czego nie będę mogła. Próbuję. Głębiej czuć
Negocjacje z niezdrowym rozsądkiem o zdrowy rozsądek. Zapalam i gaszę. Niepotrzebnie marnuję chwile. Tak ma być. Bo jest. Manifestacja marzeń. I snów. I słów. Niewypowiedzianych
Oczy, które widzą we mnie – mnie. Przestrzeń bezpieczna na łzy, na strach. Płonie magia. Odpowiedź na każdą tęsknotę. Gest. Brak. Krzyk. Gniew. Zaparty dech w piersi. Zatrzymany czas. Wielokrotnie
Bajkowe powietrze. Jeden oddech. Wzruszenie ramion. Więcej olśnień. Kakao. Dźwięki. Smocza krew. Zapachy wwiercone w mózg. I Ogień. I Woda. I Powietrze. I Ziemia. Księżyc. Gwiazdy. Zorza. A westchnienia mierzą jakość każdej z chwil
Skaczę
Jesteś
Tak
Możemy po prostu być
Tak
Jesteśmy
Paweł Wiesztort – dziękuję
![]()
P.S. Dziękuję, że jesteś
P.
Ten post ma 2 komentarzy
Love 🫶
Love 🫶🏼