Oel ngati kameie

~ Avatar

 

***

 

Wierzchem dłoni ocieram łzy. Przenikam bezszelestnie wzniosłymi emocjami w głąb każdej najdrobniejszej komórki ciała. Po raz kolejny przecieram oczy ze zdumienia, ze wzruszenia. Tak. To moje życie.

Nie opieram się wrażeniom. Nie szukam wytłumaczeń. Niezbyt powoli płynę z tym prądem, który nie pozostawia złudzeń. Nie przywołuję pytań, na które trzeba znaleźć odpowiedź. Nie mam pytań. Nie potrzebuję odpowiedzi. Nie poddaję pod wątpliwość żadnej myśli, chęci, pragnień ani słów. Czy snów.

Wyrażam siebie ze wszystkimi detalami, niedociągnięciami, wstydami, prawdami. Układam się w potencjalnie niewygodnych pozycjach, wchodząc przez nowe drzwi, które stoją dla mnie otworem. Odnajduję tu siebie bez prób poszukiwania, jakbym nigdy nigdzie bardziej nie pasowała.

Adaptuję swoje nowe, małe, ważne miejsca, gdzie energia płynie jeszcze piękniej, jeszcze głębiej, w aurze jakiej doświadczyć udaje mi się po raz pierwszy w życiu. Oddycham powietrzem, którego nie znałam. Zapachami, które wwiercają się w mózg i w brzuch, które hipnotyzują przy każdym wdechu.

Pozwalam sobie na poczucie swobody. Nic nie kłuje, nie daje do myślenia, nie przeszkadza, nie powoduje zbędnych analiz i ocen sytuacji z innej perspektywy. To pasuje tak jakby wszystkie puzzle porozrzucane przez całe życia nareszcie znalazły się na właściwych miejscach.

Nie forsuję rzeczywistości byciem na siłę kimś kim nie jestem. Potrafię być prawdziwsza niż nigdy dotąd nie bacząc na konsekwencje, które nie nadchodzą. Jestem tu, gdzie być powinnam. W najodpowiedniejszym na to czasie.

A to serce czuje moje serce takim jakie jest, takim jakie otworzyło się tak mocno dopiero teraz.

A te ramiona są schronieniem każdej emocji, każdego smutku, strachu, który przestał nadchodzić, każdego uśmiechu i najgłupszego pomysłu.

A te usta mówią w moim języku, pierwszy raz tak bardzo, pierwszy raz z takim zrozumieniem w odpowiedniej tonacji, bez grama niedopowiedzeń.

A te dłonie ocierają moje łzy szczęścia, które jak szalone w ostatnim czasie pozwalają wypłynąć nieustannemu wzruszeniu, jak pięknie jest, jak pięknie jeszcze będzie.

A ta energia daje ukojenie wszystkiemu, na co brakuje miejsca, na co szkoda marnować chwil, czym nie ma sensu zaprzątać myśli i głowy i serca, ani przestrzeni, która podzieliła się na pół.

A te oczy widzą więcej niż jakiekolwiek kiedykolwiek chciały zobaczyć. One wiedzą kim jestem. One widzą we mnie – mnie.

 

Ufam sobie i Tobie i życiu. Bezgranicznie. Odnalazłam drogę do domu.

 

P.S. Dziękuję, że jesteś 🤍

P.

Ten post ma 8 komentarzy

  1. Malwina

    Jestem ogromnie szcześliwa po przeczytaniu tego wpisu.
    Na to czekałam juz bardzo długo!
    Szcześcia dla tych Serduszek!

    1. P.

      Dziękuję Serce ❤️

  2. Bartosz

    Widzę Cię… Ty jesteś moim domem✨. Kocham Cię Paulina ♥️

    1. P.

      Kocham Cię Bartek ✨❤️

  3. No ja

    Kocham Was Bartki i Palaski 😭❤️❤️❤️❤️

  4. Paparazzi

    Dużo miłości dla Was 🫶💙

Dodaj komentarz