– Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ?

– Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.

~ Alan Alexander Milne, Kubuś Puchatek

***

Nie zmieniło się nic, choć tak naprawdę zmieniło się wszystko. I ja. I Ty. I My. 

Chciałabym zupełnie inaczej. Chciałabym nie musieć pomiędzy wierszami. Ale to tak jak w Małym Księciu. Więc inaczej, bo już wystarczy. Bo czasem trzeba się poddać. 


Tego, co poprzednim razem i jeszcze więcej i jeszcze bardziej i jeszcze mocniej.

Pełni zdrowia własnego i Tych najważniejszych Żyć.

Jak najczęstszego bycia z Nim i przy Nim.

Prawdziwej, czystej i wymarzonej miłości.

Takiego spotkania, jak tamtych oczu przy studni.

Dotarcia do piramid jak najprędzej.

Zatrzymywania naprawdę czasu.

Co jakiś czas.

Prawdziwego powodu.

I dowodu.

Uśmiechu, który nie jest oznaką słabości.

Dostrzeżenia co ma największą wartość.

Życia jak z tamtych opowieści.

Bliskości.

Ciepła dłoni.

Elektryzującego dotyku.

Ramion.

Objęć.

Pocałunków.

Wyjątkowych gestów.

Westchnień.

Niezapomnianych chwil.

Poczucia spełnienia.

Odnalezienia siebie.

Odwagi do walki o prawdziwe szczęście.

I do podjęcia ryzyka.

Nie rzucania słów na wiatr.

Źrenic powiększonych.

Wzniosłych chwil, nad ziemią.

Turkusowych odcieni.

Wspólnego rytmu.

Magii.

Zrozumienia Twoich pięciu języków.

Nie bycia tam, gdzie nie chcesz za wszelką cenę.

Braku ograniczeń.

Najważniejszego w życiu skoku – dla siebie.

Poczucia, że było warto.

Życia pełnią życia. 

Wolności.

Czasem najlepszym sposobem na uratowanie świata, jest uratowanie siebie.

 

Pamięta. Nie ma znaczenia, że tak. Są uczucia, których nie da się nie czuć. Choćby nie wiem co. I są dni, ważniejsze od innych.

Wiem, że to wyszło ponad przestrzeń i czas, że przekroczyło ten wymiar, bo właśnie przeszył nas dreszcz… 🖤

 

P.S. Dziękuję, że jesteś 🤍 

P.

Ten post ma 2 komentarzy

Dodaj komentarz