Zgubiłam się
W poszukiwaniu siebie, gdzieś pomiędzy wierszami
Oktawę za wysoko wypowiadając nieskładne myśli
Zgubiłam się
W silnym poczuciu niebezpieczeństwa
I roztrzaskanym do cna zaufaniu
Zgubiłam się
Błądząc pomiędzy nocą a dniem
Otoczona niezręcznie brzmiącą ciszą
Zgubiłam się
Ratując tonącego uchwyconego brzytwy
W nieprzypadkowych zdarzeniach losowych
Zgubiłam się
Szukając nadziei na lepszy świat
I zapomniałam słów pomiędzy zwrotką a refrenem
Zgubiłam się
W specyficznie bezwzględnym chaosie
Kiedy próbowałam wypłynąć nie umiejąc pływać
Zgubiłam się
Szukając powietrza po zbyt długim wydechu
Na przestrzeni czasu nie wiadomo skąd
Zgubiłam się
W promieniu kilku kilometrów
W ewidentnie niepasujących proporcjach
Zgubiłam się
Gdy nie znajdowałam sensu w bezsensie
Porzucając współpracę z intuicją
Zgubiłam się
Prowadząc uparcie za rękę
Nie spałam, a nie potrafiłam się obudzić
Zgubiłam się
Bezczelnie zapominając o sobie
Wśród prób forsowania faktów
Zgubiłam się
Kiedy strzegłam tajemnicy
Zamknięta w tombakowej klatce
Zgubiłam się
Wróżąc z niewyraźnych fusów
Z wiarą w nieprawdziwą miłość
Zgubiłam się
Nie mogąc zamknąć bezpiecznie drzwi
Oświetlona w cieniu wątpliwości
Zgubiłam się
Gdy miałam więcej niż poprzednim razem
W pułapce z niezasłużonej empatii
Zgubiłam się
W nałogowej misji ratunkowej
Z nożem pomiędzy kręgami
Zgubiłam się
I choć mój świat runął z urwiska
Odzyskałam prawdziwą wolność
A później, nagle, niespodziewanie
Odnalazłam siebie w Twoich oczach
P.S. Dziękuję, że jesteś
P.
Ten post ma 6 komentarzy
❤️❤️❤️
❤️❤️❤️
Piękne…
Dziękuję 😘❤️
Te łydki… Zagubiłbym się. 🙂 Piękno i sztuka!
🫣 dziękuję 🤍